Masterclass
"Wydłuż drzemki maluszka"
Jesteś mamą maluszka 0-12 m którego drzemki trwają tylko 30-40 minut? bobas budzi się zmęczony, nie w humorze, a Ty jesteś wykończona?
Cały dzień kręci się wokół planu drzemek.
Rano budzisz się z nadzieją, że może dziś będzie inaczej, że Twój maluch choć raz pośpi dłużej, będziesz mogła wreszcie odpocząć, zrobić coś dla siebie, ogranąć w domu, zadbać o siebie, wypić ciepłą kawę czy zjeść na siedząco w spokoju i bez pośpiechu.
Za każdym razem wygląda to tak samo. Karmienie, zabawa, potem dostrzegasz oznaki zmęczenia - to czas na drzemkę. Twoje maleństwo zasypia. Ale mija 25 minut, 30, 40 minut i nagle oczy szeroko otwarte, płacz albo marudzenie i wtedy już wiesz, że więcej nie zaśnie.
Czasem zastanawiasz się "co robię źle?, co powinnam zmienić?, dlaczego inne dzieci śpią, a moje nie?"
Cały dzień kręci się wokół snu. Nie możesz nic zaplanować. Czekasz, aż wreszcie to minie, bo to może, któryś ze skoków rozwojowych.
Nie mija...
Zaczynasz układać cały dzień pod te krótkie drzemki. Patrzysz na zegarek częściej niż na świat wokół. Wychodzisz na spacer, bo może w wózku pośpi dłużej..., albo może lepiej zostać w domu to cały schemat się na pewno nie zepsuje.
Twoja głowa jest w trybie ciągłej analizy:
Czy to już czas na drzemkę, czy jeszcze za wcześnie, czy przeciągnęłam tym razem?
Przecież każda drzemka wpływa na kolejną, jedno wybudzenie psuje cały plan i rytm dnia. Im kócej maluch śpi w dzień, tym trudniejsze stają się noce.
Czujesz, że wkładasz to dużo energii, a nie widzisz efektów.
Flustrujesz się, bo słyszałaś, że dziecko koleżanki śpi dwie godziny i uwierzyłaś, że trafił Ci się po poprostu "nie śpiący egzemplarz", "że niektóre dzieci tak mają, każde jest inne".
Krótkie drzemki to nie brak Twojego zaangażowania, to nie jest "trudne dziecko".
To sygnał, że układ nerwowy Twojego maluszka potrzebuje wsparcia by wejść w głębszy, bardziej regenerujący sen.
To prawda, że każde dziecko jest inne. Ale każde potrzebuje odpowiedniej ilości snu, by się zregenerować i prawidłowo rozwijać.